Blog > Komentarze do wpisu
Oscarowy typer 2011
Golimy buków!

Miałem w tym roku ambitny plan obejrzenia wszystkich nominowanych w najważniejszej kategorii filmów i typowania opartego bardziej na własnych spostrzeżeniach niż domysłach... ale nie udało się. Z 10 nominowanych w kategorii "najlepszy film" widziałem pięć, recenzje czterech możecie przeczytać na tym blogu. Wśród nieobejrzanych króluje Jak zostać królem, zdaniem wielu główny faworyt do głównej statuetki. Co gorsza The Social Network absolutnie mnie zachwycił, co nie sprzyja chłodnej ocenie jego szans w starciu z obrazem brytyjskim.
W związku z powyższym moje typy nie będą tak dobrze argumentowane, jak pierwotnie planowałem, niemniej jednak są to typy przemyślane.

O ile zeszły rok nie był dla nikogo specjalnie zaskakujący (wyjąwszy fanbojów Avatara), o tyle w tym roku jest dużo niewiadomych, także w tych najbardziej prestiżowych kategoriach:

Najlepszy Film: The Social Network
Dwa miesiące temu był to pewniak, teraz wszyscy skłaniają się raczej ku Jak zostać Królem. Ja jednak wierzę, że Akademia doceni Finchera i jego Wielki Film. "Króla" nie widziałem, ale w żadnej recenzji nie znalazłem argumentów, które przechyliłyby szalę na jego korzyść. The Social Network w przystępny, atrakcyjny i diablo wciągający sposób przedstawia kawałek historii współczesnej, a przy tym jest uniwersalny i ponadczasowy i dlatego zasmuci dzisiejszej nocy Brytyjczyków.

Najlepszy reżyser: David Fincher - The Social Network
Zazwyczaj jest tak, że w kategoriach "najlepszy reżyser" i "najlepszy film" nagroda przyznawana jest temu samemu filmowi, ale zdarzają się wyjątki, jak chociażby wygrana Romana Polańskiego, którego Pianista przegrał jednak wyścig o główną statuetkę z Chicago (podobno różnicą kilkunastu głosów, ale przegrał). Dobrym prognostykiem w tej kategorii jest werdykt Gildii Reżyserów, która w tym roku nagrodziła Toma Hoopera, ale ja będę się trzymał wersji, że zwycięzcą wieczoru okaże się David Fincher, ba, wydaje mi się, że w tej kategorii wygrana jego filmu jest jeszcze bardziej prawdopodobna. No a poza tym... Jak nie teraz, to kiedy?

A skoro już mowa o Polańskim - jego nieobecność w tym roku to nieporozumienie. Tzn. nieobecność wśród nominowanych, nie w Kodak Theater.

Aktor Pierwszoplanowy: Colin Firth - Jak zostać królem
Jesse Eisenberg był rewelacyjny, ale Królowi nie podskoczy.

Aktorka Pierwszoplanowa: Natalie Portman - Czarny łabędź
Inne typy nie mają racji bytu, Natalka zgarnia wszystkie nagrody i ta też jej nie ominie.

Najlepszy Aktor Drugoplanowy: Christian Bale - Fighter
O ile w kategoriach "pierwszoplanowych" statuetki zostały już dawno rozdane, o tyle tu kwestia zwycięstwa pozostaje sprawą otwartą, choć faworytów jest dwóch: Bale i Geoffrey Rush. Ale ten drugi jednego Oscara już ma, a Bale znowu mocno schudł. Akademia powinna mu wręczyć statuetkę, zanim biedaczyna zrobi sobie krzywdę.

Najlepsza Aktorka Drugoplanowa: Melissa Leo - Fighter
Typy w internecie są przeróżne, ale ten ładnie komponuje się z poprzednim.

Scenariusz Oryginalny: David Seidler - Jak zostać królem.
Pewniak.

Scenariusz Adaptowany: Aaron Sorkin - The Social Network.
Też pewniak.

Film animowany: Toy Story 3
Konkurencję film Pixara ma w tym roku wyjątkowo silną, ale sam też jest wyjątkowy. Poza tym jest nominowany w najważniejszej kategorii, więc tu musi być faworytem, choć Jak wytresować smoka może zrobić niespodziankę. Sorry Macieju, Iluzjonista jest bez szans.

Efekty Specjalne: Incepcja
Cały ten koncept z architekturą snu jest lichy, ale wygląda rewelacyjnie.

Zdjęcia: Prawdziwe męstwo
Western + Roger Deakins = Oscar.

Montaż: The Social Network
Być może twierdzenie, że montaż jest kluczem do sukcesu tego filmu jest nieco na wyrost, ale na pewno stanowi wartość dodaną.

Scenografia: Alicja w Krainie Czarów
Dlatego.

Kostiumy: Alicja w Krainie Czarów
Wielu stawia na Jak zostać królem, ale ja zaryzykuję i powiem j/w, tym bardziej, że "Alicji" udało się wygrać w tej kategorii z "Królem" na najbardziej nieprzyjaznym terytorium - zdobyła nagrodę BAFTA.

Montaż Dźwięku: Incepcja

Dźwięk: Incepcja
Nie trzeba rozróżniać tych dwóch kategorii, Incepcja zgarnie obie statuetki, choć Nolana to nie pocieszy.

Piosenka: "If I Rise" - 127 godzin
To akurat było proste. Po wysłuchaniu wszystkich czterech piosenek stwierdzam, że Randy Newman będzie walczył dzielnie, ale polegnie w starciu z połączonymi siłami Dido i A.R. Rahmana. Reprezentanci Zaplątanych i Coming Home są co prawda Klasycznymi Piosenkami Oscarowymi, ale ostatnimi czasy to nie wystarczało.

Film dokumentalny: Inside job
Bo o złodziejach z Wall Street, ale tych prawdziwych, nie o twarzy Michaela Douglasa. Zadecydują poglądy polityczne Akademii.

Krótkometrażowy Film Dokumentalny: Killing in the Name.
Bo o terroryście.

Krótkometrażowa Animacja: The Gruffalo
Faworytem wielu jest pixarowska Day & Night, ale, choć podobała mi się bardzo, jakoś nie mam przekonania co do jej zwycięstwa.

Krótkometrażowy Film Aktorski: Na Wewe
Bez uzasadnienia.

Film Nieanglojęzyczny: Hævnen (Dania)
Javier Bardem jest nominowany w kategorii aktorskiej, a jego Biutiful to dzieło znanego Akademikom Alejandro Gonzáleza Iñárritu. Jednak nie wszystkich krytyków ten film nie przekonał, więc ja stawiam na duńskie Hævnen.

Charakteryzacja: Barney’s Version
Większość typuje Wilkołaka, ale to za słaby film, żeby wygrać nawet w kategorii technicznej (patrz: casus Norbita)

Muzyka: The Social Network
Muzyka Trenta Reznora i Atticusa Rossa jest zauważalna (a jednocześnie dobrze komponuje się z obrazem) i nietypowa jak na hollywoodzkie standardy. Choć to niekoniecznie musi być jej zaletą, biorąc pod uwagę średni wiek Akademików, którzy mogą zdecydować się na uhonorowanie muzyki bardziej tradycyjnej (Alexandre Desplat - Jak zostać królem).

PS Tej nocy w sieci będzie wiele relacji live i ja też będę blipował, choć nie wiem dla kogo.

poniedziałek, 28 lutego 2011, lis
Tagi: Oscary

Polecane wpisy

Komentarze
2011/02/28 03:16:33
Dlatego właśnie stworzę sobie własną galę Oskarową, gdzie "Iluzjonista" otrzyma Oskara za najlepszą animację roku!
Buha-ha-ha... Ech... :(

Choć z animacjami w tym roku jest tak, że wszystkie trzy uważam, za "Oskara warte" więc przynajmniej mój faworty przegrał z godnymi sobie przeciwnikami...

[i tak - miałeś widza swojego blipowania :P]
-
Gość: Retlaw, *.kielce.net.pl
2011/02/28 10:53:26
Hmmm, dobre typy, trudno mi się nie zgodzić, chociaż ja stawiałbym na Randyego jeśli chodzi o piosenkę, zresztą jak wiadomo słusznie :-] Acha, Dzień i noc, dla mnie zdecydowany zwycięzca! Ale może nie jestem obiektywny



Mój film łeb:



Legenda:

Kawał kina! -
Warto -
Niezły -
Tylko z nudów -
Nigdy w życiu! -


Lista osobista: