Blog > Komentarze do wpisu
Wróg numer jeden (2012)
Pani zemsta.




Operacja Trójząb Neptuna z 2 maja 2011 roku zwieńczyła trwające niemal 10 lat polowanie na Bin Ladena. Ponieważ liczne szczegóły operacji wciąż objęte są klauzulą tajności, scenariusz filmu Bigelow oparto na anonimowych relacjach z pierwszej (drugiej, trzeciej...) ręki. Mimo to film sprawia wrażenie rzetelnej rekonstrukcji wydarzeń, udramatyzowanej na tyle, na ile wymaga tego konwencja dynamicznego thrillera.
Już samym prologiem film każe zwrócić na siebie baczniejszą uwagę. Kolażowi dźwięków z dnia ataku na WTC - relacji telewizyjnych, telefonów od przyszłych ofiar - towarzyszy potęgująca wrażenie czerń ekranu. Reszta filmu jest nie mniej intensywna, choć przemoc ukazuje już wprost.
Centralną postacią opowieści jest Maya (w tej roli wspinająca się po drabinie hollywoodzkiej sławy Jessica Chastain), młoda agentka CIA, dla której rozpracowywanie siatki Al-Ka'idy jest pierwszym poważnym zadaniem. Maya ma własną teorię na temat kryjówki tytułowego wroga i jej udowodnieniu, narażając się na krytykę przełożonych, poświęca całą swoją energię. Nie ma łatwo, bo zarówno szefowie, jak i koledzy przyjmują jej teorie z dużą dawką sceptycyzmu. W ich zachowaniu wyczuwalne jest przekonanie, że po prostu tak ważne sprawy powinno się zostawić facetom, a kobiety, cóż, mogą przełożyć ich geniusz na prozę stenogramów i zaparzyć herbatki. Pogląd nie pozostaje bez wpływu na zachowanie zatrudnionych tam agentek. Z koleżanką z pracy Mayę wiąże szorstka, niemalże męska przyjaźń.
Choć Wroga numer jeden można więc uznać za film feministyczny, to środowiska lewicowe i tak mogły się poczuć pogłaskane pod włos. Bigelow nie stawia tu bowiem pytań o metody działania służb wywiadowczych. Nikt w filmie nie spiera się o moralność kończącej film egzekucji bez procesu, oficjeli CIA zajmują bardziej kwestie techniczne, a ich jedyne obawy dotyczą możliwości popełnienia kompromitującej pomyłki. Niejasna pozostaje też rola tortur w ustaleniu miejsca przebywania Bin Ladena. Dla reżyserki jest to jedynie narzędzie służące ukazaniu ewolucji głównej bohaterki, z nieopierzonej agentki, odwracającej głowę podczas podtapiania, przepoczwarzającej się w wygę, dla której najważniejsze staje się uzyskanie potrzebnej informacji.
Jednak raczej niż celebracją siły mięśni i zabójczej mocy karabinów (choć jedne i drugie odgrywają w historii niepoślednią rolę), film jest pochwałą analitycznego rozumu - umiejętności przetwarzania i kojarzenia faktów. Zadanie głównej bohaterki kończy się w momencie wskazania palcem kryjówki Osamy. Za spust pociągnie już ktoś inny.
Nawet na moment film nie wychodzi poza czasowe ramy opowieści - nie opisuje ani genezy Al-Kaidy, ani wpływu zabicia Bin Ladena na jej dalsze funkcjonowanie. Napisany przez ex-dziennikarza Marka Boala Wróg numer jeden to wyłącznie inscenizacja dziesięcioletniego szukania zemsty.

Zero Dark Thirty, reż. Kathryn Bigelow, scen. Mark Boal, wyst. Jessica Chastain, Jason Clarke, Kyle Chandler. USA 2012.

niedziela, 14 kwietnia 2013, lis

Polecane wpisy




Mój film łeb:



Legenda:

Kawał kina! -
Warto -
Niezły -
Tylko z nudów -
Nigdy w życiu! -


Lista osobista: