Blog > Komentarze do wpisu
Louie (2010)
O świecie według Ludwiczka.

"Jak wielką przewagę nad drugim człowiekiem można dostać od życia? Jestem białasem!"

Louie CK jest jak Woody Allen klasy pracującej - introwertyczny, obsesyjny, błyskotliwy, bezpośredni i autoironiczny, ale pozbawiony tego charakterystycznego dla starszego kolegi po fachu snobistycznego naskórka nowojorskiej inteligencji. Louie - zarówno ten prawdziwy, jak i bohater niniejszego serialu - nie czyta New Yorkera, nie spotyka się ze znajomymi na koncertach muzyki poważnej, a w wolnych chwilach nie gra na klarnecie, ale twórczość obu panów wyróżniają podobne leitmotivy - seks, śmiertelność i własna, daleka od doskonałości fizyczność. Jednak w przeciwieństwie do Allena Louis CK opowiadając o własnych doświadczeniach i słabościach nie skrywa się za maską wykreowanych postaci - Louie to serial autobiograficzny, do tego czasami boleśnie szczery.

"W końcu mam ciało, o jakim marzyłem. Powiem wam, jak mieć ciało odpowiadające waszym oczekiwaniom. Musicie po prostu marzyć o chujowym ciele. I tyle. Musicie chcieć posiadać chujowe, brzydkie, budzące obrzydzenie ciało."

Struktura każdego odcinka, zwłaszcza w pierwszych dwóch sezonach, jest podobna: krótkie wycinki z stand-upu Louisa CK stanowią tematyczne wprowadzenie oraz puentę do zainscenizowanych scenek z jego życia osobistego i zawodowego. W trzecim sezonie, który - według deklaracji samego autora - w mniejszym stopniu opiera się na osobistych doświadczeniach autora (znamienne jest ograniczenie ilości przerywników stand-upowych) zauważalna jest lekka zmiana tonu opowieści i uwypuklenie wątków obyczajowych, ale to wciąż przede wszystkim serial komediowy.

"Każdy dzień rozpoczynam od otwarcia oczu i załadowania programu zrzędzenia. Otwieram oczy, przypominam sobie kim jestem i wydaje z siebie żałosne stęknięcie."

Louie jest rozwodnikiem, ojcem dwójki dziewczynek (w trzecim sezonie - sześcio- i dziesięciolatki), zarabiającym jako komik na występach stand-upowych po całej Ameryce. W życiu prywatnym szuka ponownego spełnienia uczuciowego, w zawodowym - wciąż zastanawia się, czy szczyt kariery ma już za sobą. Każdy odcinek stanowi dla Louiego-reżysera i scenarzysty pretekst do podzielenia się refleksjami - często błyskotliwymi, czasem wyjątkowo głębokimi - nad różnymi aspektami życia singla w sercu Nowego Jorku - od samotnego wychowywania córek, przez życie towarzyskie, po masturbację. Na mapie amerykańskich seriali Louie jest pozycją wyjątkową, w 20 minutach mieszczącą zupełnie niezwykłą ilość materiału do przemyśleń. Poglądy wygłaszane przez Louisa pozostają w pamięci na długo po zakończeniu odcinka, a aby odnaleźć w sobie dla nich zrozumienie, wcale nie trzeba być się w podobnej sytuacji życiowo-ekonomicznej.

"Posiłek nie jest zakończony, kiedy czuję się pełen. Posiłek uznaję za zakończony, gdy się znienawidzę."

Wielką siłą serialu jest podążanie na przekór utartym rozwiązaniom fabularnym. Louis CK w igraniu z konwencją odnajduje wartość komiczną, czego - jako bohater serialu - dowód daje w odcinku, gdzie, poproszony przez producentkę filmową o zaprezentowanie swojego najlepszego pomysłu na fabułę z entuzjazmem opowiada historię człowieka, którego pełne nieszczęść życie zamiast, zgodnie z hollywoodzką tradycją, ulegać poprawie, wciąż się pogarsza. Taki też - bawiący się z przyzwyczajeniami widzów - jest cały serial, co czyni obcowanie z nim doświadczeniem odświeżającym i na długo przykuwa do ekranu. To serial, od którego nie uzależnić się nie sposób, ale uzależnić się zdecydowanie warto.

Louie, scenariusz, reżyseria i pomysł serialu: Louis CK, wyst. Louis CK, Pamela Adlon i inni; USA 2010-20??.

piątek, 28 lutego 2014, lis

Polecane wpisy




Mój film łeb:



Legenda:

Kawał kina! -
Warto -
Niezły -
Tylko z nudów -
Nigdy w życiu! -


Lista osobista: